sobota, 26 marca 2016

12. miesiąc

Czas szybko leci, prawda? 
Kiedy jest się samemu, człowiek tak tego nie odczuwa, ale kiedy jest dziecko, sprawa wygląda zupełnie inaczej.
Nawet nie wiem, kiedy minęło aż prawie 12 długich miesięcy. Pewnie 95% zdarzeń nie pamiętam.
Uleciały w powietrze, a właściwie w niepamięć. Z każdym dniem zapomina się je coraz bardziej.
A ja nie chcę zapominać, dlatego zapisuje te najistotniejsze, bo choć są najistotniejsze bez przelania ich na papier prędzej, czy później staną się mniej istotne, a to znaczy, że zapomnimy.
Chcę jak najwięcej pamiętać z pierwszych lat mojego dziecka.
Dla mnie są one najważniejsze, ponieważ cały świat jest dla niego nowy.
Każdy zakamarek, każdy kolor, każdy samochód przejeżdżający ulicą, każdy piesek prowadzony na smyczy, a nawet każdy paproch znaleziony gdzieś na podłodze.

Tak właśnie, Natan jest na etapie skrobania każdego paprocha i spróbowania czym on smakuje.
Ekscytuje się swoimi ulubionymi na ten moment rzeczami. Reaguje na masę komunikatów kierowanych do niego. Jest bardzo żywym dzieckiem, czasem aż nazbyt.
Kiedy np. pytam go: -Natuś, chcesz baje? Oglądamy? Pokazując jednocześnie laptopa, emocjonuje się niesamowicie, składa rączki pod bródką i aż cały się spina. 
To oznacza: -Jeszcze się mamo pytasz??!!
Podobna sytuacja jest z czymś do jedzenia, co Natan bardzo lubi. 
Jak to jest z Waszymi maluchami?
Jak reagują, kiedy zadajecie w sumie retoryczne pytanie, czy chcą np oglądać swoją ulubioną bajkę ?

Przy okazji zapraszam Was na mojego kolejnego FP, być może znajdziecie coś dla siebie: https://www.facebook.com/itwearit/?ref=hl











DOBRANOC ;)

3 komentarze: